wtorek, 17 maja 2016

Kosmetyczny mix.




          Wracam po długiej nieobecności i myślę, że już tak zostanie. Blog przestał żyć nagle, bo nie wiedziałam jaki obrać kierunek, moje życie prywatne mocno wywróciło się do góry nogami i potrzebowałam czasu, aby rozprawić się z tym wszystkim. 
Dzisiaj wracam do was z blogiem, który się troszeczkę zmieni. Nie będzie już typowo paznokciowy, a kosmetyczny. Będą nowości, moje recenzje, różne nowinki... Generalnie wszystko to, dzięki czemu czujemy się piękne i zadbane. Powoli będzie się również zmieniał wygląd bloga. Natomiast adres zostaje ten sam. No i śledźcie posty, niebawem konkurs z okazji powrotu ;) 
Dzisiaj kilka kosmetyków od PAESE. 


PAESE bio CARE masło do ciała Shea 100 ml / 19zł 


Opis: polecane dla każdego rodzaju skóry, również wrażliwej i alergicznej. 
Masło Shea jest produktem do stosowania zarówno w pielęgnacji ciała, twarzy jak i okolic oczu. Może być stosowane do masażu ciała w ciąży, zmniejszając prawdopodobieństwo powstawania rozstępów. Doskonale zabezpiecza końcówki włosów przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. 

Pierwsze wrażenie: stosując na skórę masło ładnie się wchłania pomimo tego, że jest tłuste. Zostawia na skórze lekki film przez dłuższy czas i piękny zapach.  Konsystencja masła, twarożku, nie jak w większości produktów balsamu. Po zastosowaniu od razu poczułam mocno nawilżoną, natłuszczoną skórę. Nie zostawia plam na ubraniu. Produkt wolny od parabenów. 



PAESE Glam cienie do powiek nr 201 /25zł


Opis: satynowe cienie do powiek o jedwabistej, gładkiej teksturze.
Formuła oparta na intensywnej pigmentacji pozwala uzyskać jednolite i dokładne odwzorowanie koloru na powiece, dając jednocześnie delikatny efekt rozświetlenia.

Pierwsze wrażenie: jasny beżowy kolor, który tak często jako pierwszy zużywam w paletkach przydał się jak znalazł! Mocno napigmentowany, lekko rozświetla to jest to czego mi brakowało. Idealnie łączy się z innymi cieniami. Nie osypuje się i nie zbiera w załamaniach powieki. Doskonały! 




PAESA Lakier do paznokci nr 17 / 16zł


Opis: formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i super błyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję.
Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.

Pierwsze wrażenie: przepiękny kolor, mocno napigmentowany. Pędzelek długi i cienki. Z nakładaniem nie miałam większego problemu, aczkolwiek trzeba przywyknąć do pędzelka, jeżeli wcześniej paznokcie malowałam dużym pędzelkiem. Schnie szybko, nie odbarwia płytki paznokcia. Utrzymuje się 2-3 dni. 


niedziela, 29 listopada 2015

Niebiesko mi.


Znowu przez bardzo długi czas mnie nie było, ale szczerze mówiąc nie mam się czym chwalić. 
Wraz z końcem lata przestałam robić na paznokciach fantazyjne wzorki czy malować arcydzieła w krzywym zwierciadle. Została szara rzeczywistość i czysty kolor zabezpieczony topem. 

Tak już mam na zimową aurę, a że lakierów mam dużo to nie są to żadne nowości. 
Kiedyś kupiłam w Rossmannie w promocji lakier Rimmel London z nowej (wtedy tak ;)) kolekcji reklamowanej przez Ritę Orę. 

Delikatny pastelowy niebieski z numerem 860: 

Nazwa: Rimmel London nr 860 Bestival Blue
Pojemność: 8 ml
Wykończenie: błyszczący
Krycie: 2 warstwy
Pędzelek: prosty szeroki 
Konsystencja: lekka, nie klejąca się
Trwałość: 4-5 dni po zabezpieczeniu topem i intensywnym moczeniem rąk
Dostępność: w większości drogerii 
Zmywanie: bezproblemowe 
Cena: ok. 8 zł
Inne: Niebieski pastel, taki sielankowy kolorek. Delikatny spokojny pasujący niemalże do każdej stylizacji. Bardzo dobrze mi się go nosiło i jestem pewna że nie jedna z was już dawno zaszalała z nim w zdobieniu. Porównując tą serię do poprzedniej uważam że ma więcej kolorów, jest ciekawsza jak i trwalsza czy przyjemniejsza w aplikacji. 







piątek, 16 października 2015

Metaliczny piasek?

Metaliczny piasek znajdziecie w katalogu Avon 15/2015 "Złota jesień" 
Występują w pięciu metalicznych kolorach i stanowczo przyciągają wzrok. 
Ja pokaże wam dziś jeden z nich. 




Nazwa: Avon Magic Effects Molten Metal w odcieniu Graphite (nr kat. 44743)
Pojemność: 10ml
Wykończenie: delikatny piasek, wyczuwalny pod palcem.
Krycie: 1 warstwa
Pędzelek: klasyczny, długi, równo ścięty 
Konsystencja: lekka, nie klejąca się
Trwałość: cóż... wg producenta 12 dni, u mnie po dwóch dniach pojawiły się poprzecierane końcówki... 
Dostępność: u konsultantek Avon, Centrum Obsługi Konsultantek, strona internetowa Avon
Zmywanie: metoda na folie. 
Cena: w katalogu 15 - 12,99 zł, natomiast cena regularna to 25 zł
Inne: Piękny kolor, trudny do określenia grafit, może troszkę brązu mieniący się na srebro. Przepiękny! Idealny do ciężkich swetrów, rozjaśniający ponure dni. Ucieszyła mnie również faktura lakieru. Jest to piasek ale delikatny, nie zniszczymy sobie rajstop przy zakładaniu, nie drapniesz dziecka, i nie drażni. Dla mnie to niemal lakier idealny na ten sezon! 






niedziela, 11 października 2015

Kropeczki

Tak dawno mnie tu nie było... 
W końcu mogłam pomalować paznokcie, choć czasu niewiele. 
Tak więc kolor i kropeczki, a w roli głównej lakiery Golden Rose. 
Jak nie zdobieniem, to może kolorem zachwycę? 



Użyłam:
Golden Rose color expert nr 64 - róż 
Golden Rose color expert nr91 - granat 
sonda

sobota, 26 września 2015

Koronka od Avon!

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? 
Przepraszam za tak długą nieobecność, ostatnio tak wiele się dzieje... 
Lato się skończyło, ale nie jest tak strasznie, a ja?
Bawię się albo kolorami pastelowymi - gdy jest ładnie, albo szare, ciemne bordowe i zielenie - gdy jest brzydko. 
Niestety ostatnio nie miałam czasu na zdobienia więc niczego nowego nie wrzucałam ;) 
Dzisiaj do was przychodzę z nowością od Avon. 
Jest to lakier koronkowy w kolorze "Pretty Pastels". 
Według mnie jest to po prostu top z masą pastelowych aplikacji - zielone, różowe i niebieskie w różnych rozmiarach. 
Lubię mieć taki top, który pomoże mi, gdy nie mam czasu nic zdziałać na paznokciach. 





Pędzelek tradycyjny dla firmy Avon. 
A i to nie są pęcherzyki powietrza pod topem - to drobinki z topu i lakieru do french'a jako bazy. 
Końcówki pomalowane pistacją z Be Beauty - z biedronki. 


wtorek, 8 września 2015

Bal maskowy



Dzisiaj przychodzę do was ze zdobieniem, które towarzyszyło mi cały weekend.
Najpierw postawiłam na delikatną zieleń od MIYO i top, który kiedyś kupiłam w jakiejś promocji. 
Za bardzo nie wiedziałam co chcę z tym zrobić.
Do głowy wpadło mi skojarzenie z balem, gdzie wszystko się mieni i atmosfera robi się magiczna. 
Całość dopełniłam odbitymi maskami z płytki BP-18, a złoty lakier z AVONu złamałam kapką czerni. 








niedziela, 30 sierpnia 2015

Pastelowe



Cześć! 
Tak ciężko mi ostatnio wychodzi regularne wrzucanie postów, że aż strach zaglądać. Za to was staram się odwiedzać często! 
Dzisiaj w planach było zdobienie czarno białe szczerze mówiąc, jednak mój czarny lakier... skończył się! Tak o po prostu bez uprzedzenia wziął i się skończył! Niestety nie posiadałam żadnego drugiego egzepmlarza w zanadrzu więc powstało to cudo. Kolorowe, a jakże. 



 Do zdobienia użyłam:


Golden Rose Color Expert nr 46 - zieleń 
Golden Rose Paris nr 122 - buteleczka i czarna, ale w efekcie jest to bardzo ciemne bordo 
My secret nail polish nr 207 - fiolet
essence colour & go nr 191 - żółty
Golden Rose WOW! nr 18 - róż 
Golden Rose WOW! nr 72 - niebieski
a płytka to BP - 17 

sobota, 22 sierpnia 2015

ShinyBox Sierpień 2015!


Pewnie nie jedna z was o nim słyszała. ShinyBox kusił mnie od bardzo dawna, jednak zawsze coś nie dawało mi spokoju. A może mi nie spodobają się kosmetyki, a może to wcale nie jest takie super? Jednak w końcu się skusiłam i mam ShinyBox Sierpień 2015! Mimo różnych opinii w sieci, że firma robi coraz mniej ciekawe pudełka kupiłam i jestem zadowolona. Wiem że w pobliżu nie mam tych marek, na buszowaniu po stronach marek też mam niewiele czasu, a tu?
Zamawiasz pudełeczko za pośrednictwem strony internetowej ShinyBox i paczuszka niespodzianka i to prosto do domu ;)

Wracałyśmy ze spaceru i spotkałyśmy się pod klatką, oczywiście piękne pudełko było okupowane przez dłuższą chwile przez moje pociechy 




Pudełko zawiera sześć produktów pełnowartościowych w tym dwie nowości wchodzące na polski rynek i gratis – próbkę. A oto i one:




MOKOSH - Kosmetyczny olej lniany / 100ml: Olej zawiera niezwykle dużą liczbę naturalnych przeciwutleniaczy, chroniących organizm przed wolnymi rodnikami, a także nienasycone kwasy tłuszczowe. Olej nawilża, odżywia i spowalnia starzenie skóry, wzmacnia włosy i paznokcie, jak również można go stosować do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci.

Olej ma wiele zastosowań, ja póki co wypróbowałam go na włosy i sprawdził się świetnie. Jak i natłuściłam nim skórę. Zapach nie jest zachwycający, ale tak już jest. Liczy się efekt, a ten jest zachwycający! Ponad to ma bardzo wygodne opakowanie z pipetką która pozwala na użycie odpowiedniej ilości produktu nie marnując go. Jest bardzo wydajny.


YASUMI – Maseczka regenerująca na noc / 30ml: Maska na noc z kwasem hialuronowym i argireliną to kosmetyk o wyjątkowych właściwościach regenerujących, odżywczych i przeciwstarzeniowych. Po zastosowaniu maski skóra jest nawilżona, zregenerowana, jędrna i zauważalnie gładsza. Maska jest idealna do stosowania dla każdego rodzaju cery.

Jestem bardzo mile zaskoczona tym produktem. Jedna cienka warstwa na twarz, szyje i dekolt wystarczyła aby moja skóra była delikatnie nawilżona, gładka i odżywiona. Ma przyjemny zapach konsystencje lekką sorbetową i jest bardzo wydajny


SYLVECO – Lipowy płyn micelarny / 200ml: Delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody.


Zwykle podchodzę z rezerwą do naturalnych płynów micelarnych. Nie każdy zmywa dobrze makijaż i nie raz trzeba się mocno natrudzić aby uzyskać zamierzony efektu. Tutaj obyło się bez pocierania, miliarda wacików kosmetycznych i zużytej połowy buteleczki. Z makijażem poradził sobie perfekcyjnie! Ale… po chwili niestety odczuwałam dyskomfort w postaci ściągania skóry w skali 7/10 szczególnie w okolicy oczu, policzków i ust.


LIV DELANO – Krem - sorbet do rąk Oriental Touch /75gr: Krem intensywnie nawilża skórę rąk. Zawiera naturalne składniki takie jak organiczne oleje sojowy i lniany, kwas hialuronowy, proteiny migdałów czy wyciąg z wodorostów. Kosmetyk koi delikatną skórę rąk, dając przyjemne uczucie świeżości i komfortu. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości.

W tej kwestii jestem bardzo wymagająca. Krem do rąk musi być odżywczy, regenerująco, mocno nawilżający, a przy tym nie pozostawiać tłustej i klejącej się warstwy. Wykonuję dużo zajęć gdzie moje ręce muszą być czyste i nie zostawiać śladów. Ten krem właśnie taki jest. Na moich dłoniach została leciutka, jedwabista maska, niczym przeciągnięcie materiałem ale nie tłusta warstwa. Poza tym krem pachnie delikatnie i słodkawo miętą, taki świeży, letni zapach ;) Dla mnie spisuje się na 6!


SILCARE – Lakier do paznokci The Garden of Colour Mini / 9ml: Lakiery The Garden of Colour Mini to przede wszystkim najwyższej jakości lakiery do paznokci o doskonałym nasyceniu koloru, gęste i idealnie kryjące. Mini to również kolejna historia na Twoich paznokciach, paleta wykwintnych i szykownych barw sprawi, że każdy dzień będzie dla ciebie wyjątkowy. 

Oczywiście jak na lakieromaniaczkę przystało musiałam od razu wypróbować. Lakier kryje tradycyjnie po dwóch warstwa, ma wąski pędzelek i bombowo się rozprowadza. Nie zauważyłam żeby był gęsty. Jestem mile zaskoczona kolorem – jest to intensywny i mocno nasycony kolorem pomarańcz z domieszką czerwieni. I nie uwierzycie! Nie posiadałam podobnego koloru w swojej kolekcji! Kolor bombowo komponuje się z lekką opalenizną. W pudełkach występowały jeszcze zamiennie lakiery Ingrid Cosmetics.


SILVERTATTOO – Zestaw tatuaży ozdobnych: Zestaw wyjątkowych tatuaży od Silvertattoo pozwoli Ci skomponować niepowtarzalną kreację, która w niebanalny sposób ozdobi Twoje ciało. Do pudełek ShinyBox zaprojektowana została specjalna, limitowana edycja tatuaży, inspirowana sztuką zdobienia ciała mehendi.

Tatuaże są bardzo modne w tym roku. Szkoda że wakacje się kończą, choć ma być podobno jeszcze piękny wrzesień ;) Na pewno wypróbuję. ;)

SKIN79 – Krem BB /próbka: Krem BB, czyli wielofunkcyjny kosmetyk o precyzyjnie dobranej kompozycji składników. Dzięki oryginalnej, azjatyckiej pielęgnacji, odkryjesz sekret nieskazitelnie pięknej i zadbanej skóry.

Próbeczka na raz i od razu poszła w ruch. Konsystencja lekka, delikatna ale nie lejąca. Świetnie się rozprowadza i wtapia w skórę pozostawiając uczucie lekkości, nawilżenia i gładkiej cery. Delikatnie koloryzuje. Utrzymuje się przez cały dzień i nic nie trzeba poprawiać. To nie pierwszy mój krem BB, ale z niewielu byłam tak zadowolona. Jedynym minusem dla mnie w tej chwili jest odcień, który kompletnie nie pasował do mojej opalenizny i wyglądałam jak mały wampir. Musiałam poprawić bronzerem. Na pewno się skuszę na niego w późniejszym czasie ;)

Ponad to rabaty ;) Jestem bardzo zadowolona, że w końcu się skusiłam na ShinyBox i na pewno nie jest to moje ostatnie pudełeczko. Miło jest przetestować kosmetyki, znaleźć coś nowego i innego niż zwykle. Z niecierpliwością wyczekiwałam kiedy nastąpi wysyłka i z ekscytacją otwierałam pudełko, bo mimo facebookowych podpowiedzi nie łatwo było odgadnąć co dokładnie będzie w pudełku.


A wy skusiłybyście się na takie pudełeczko? 
Może kiedyś już to zrobiłyście? 
Jakie są wasze opinie? 

piątek, 31 lipca 2015

Ta niebieska i kudłata...


Teraz mam do was pytanie czy może znacie tą panią? 


Źródło
Tak to właśnie ta niebieska i kudłata złośliwość losu z reklamy, która właśnie dzisiaj mnie odwiedziła. 
Jak widziałyście w poprzednim poście zmieniłam kształt paznokci. Przypadkiem w sumie bo jeden mi się złamał, a że nie wyznaję zasady "co drugi wystąp" spiłowałam najpierw na szybko tak jak się ułamał i tak oto wyszedł kształt migdałków, trochę poprawiłam i viola! 
Rodzinna impreza startuje dzisiaj i jako lakieromaniaczka nie wyobrażam sobie iść tak o. Specjalnie zmalowałam kwiatki już wczoraj. Zdjęcia miałam robić rano przy dobrym świetle... I oto tutaj przywitała mnie złośliwość losu - idąc do łazienki walnęłam nawet nie ręką, a paznokciami. Złamałam dwa! Nie będę cytować słów jakie poleciały w tej chwili. 
W ten oto sposób musiałam usiąść i zmalować coś nowego. Nie mając pomysłu co najpierw pomalowałam na czerwony. Moje krótkie paznokcie i poranne wydarzenia nie zachęcały do twórczości. Ale... oto efekty: 



Do zdobienia użyłam: 


Wibo 1 coat manicure nr 5 - czerwień
Golden Rose rich color nr 35 - czarny
Golden Rose Paris (brak numeru) - biel 
sonda i pędzelek 

Czy jestem zadowolona? Podoba mi się, to na pewno. Moim córą też, jak biedronki po nich chodzą ;) 

środa, 29 lipca 2015

Ja i YVES ROCHER!

Witajcie. 

Jakiś czas temu wraz z gazetą Joy był w sprzedaży lakier YVES ROCHER. Mam i ja! Nigdy nie miałam do czynienia z tą marką więc czemu nie spróbować gdzie cena wraz z gazeta była bardzo kusząca? Na moich sklepowych półkach był albo żółty albo niebieski lakier.  Z racji tego że żółty ostatnio nabyłam postawiłam na ten drugi, a oto on.

 

Nazwa: YVES ROCHER nr 61 Bleu Nigelle
Kolor: błękit ;)
Pojemność: 5ml
Wykończenie: błyszczące
Krycie: dwie warstwy
Pędzelek: duży, gruby. Za jednym razem pokrywa całą płytkę.
Konsystencja: rzadki, lejący się trzeba uważać na skórki jeśli ktoś nie ma wprawy z takimi pędzelkami.
Trwałość: 3-4dni
Dostępność: sklep internetowy i stacjonarne YVES ROCHER
Zmywanie: bezproblemowe
Cena: około 15zł
Inne: bardzo przyjemny kolor i miło było go nosić. Typowo letni, pasuje do wielu zdobień i stylizacji. Mała buteleczka jest wygodna w przechowywaniu i łatwo będzie zużyć lakier. Niestety mimo odżywki na paznokciach, którą używam jako bazę płytka została pofarbowana. Tutaj trochę mnie zawiódł. Poza tym na pewno chętnie wrócę do tej marki.





Zakup lakieru skusił mnie do zrobienia zakupów w firmowym sklepie, a jako że stacjonarny jest dość blisko… Nie mogłam się oprzeć i tym oto sposobem do mojego koszyka trafiło:


Nawilżające mleczko do demakijażu:
Mleczko jest do skóry normalnej i mieszanej, delikatnie pachnie, świetnie zmywa makijaż. Niestety nie powiem jak z wodoodpornymi kosmetykami bo nie korzystam, ale z tradycyjnymi radzi sobie rewelacyjnie. Na skórze nie pozostawia tłustej warstwy ale nawilża cerę, więc dla mnie bomba. Pojemność to 200ml. 


Delikatnie brązujące mleczko do ciała: 
Niestety nasze lato ostatnio kiepskie, a mi się szykuje impreza rodzinna i chciałam troszkę podratować moją opaleniznę. Mleczko ma lekką konsystencje, kwiatowy zapach i lekko brązowy kolor. Świetnie się rozprowadza i ładnie wchłania. Efekty opalenizny otrzymałam już po 4 dniach stosowania! Dziewczyny jeśli potrzebujecie szybkiego, długotrwałego efektu śmiało możecie kupić ten kosmetyk! Jedyne na co musicie zwrócić uwagę to na to aby dokładnie się wysmarować, aby zapobiec smugą czy dziurą w pięknej opaleniźnie. Pojemność to 150ml ale uważam że nie 
jest potrzeba więcej. Uwaga, mleczko nie chroni przed 
promieniami słonecznymi!




Dodatkowo założyłam kartę członkowską na którą zbieramy pieczątki. Niestety tylko w sklepach stacjonarnych. W sklepie była prowadzona akcja, dzięki której przy założeniu kart po raz pierwszy otrzymamy tusz do rzęs w wybranym wariancie kolorystycznych! Wraz z kartą otrzymujemy paczuszkę próbek i dwa rabaty ważne przez najbliższe 2 miesiące do wielokrotnego użycia! 
Niestety nie zwróciłam uwagi do kiedy jest prowadzona promocja, ale myślę że i tak warto zajrzeć do najbliższego sklepu YVES ROCHER w waszej okolicy.
 Gorąco polecam! ;) 

niedziela, 19 lipca 2015

Kolorowe drobiazgi

Witajcie kochani!

Dzisiaj przychodzę do was z kilkoma buteleczkami i… kuleczkami. Tak! Kuleczkami. A to wszystko ze sklepu wszystkim dobrze znanym a mianowicie Biedronka.
Na blogu znalazła się również nowa zakładka „KOSMETYCZNIE”, gdzie będę dodawała różne kosmetyki, nie koniecznie do paznokci


A więc zaczynając… Chciałabym wam przedstawić lakiery BE BEAUTY  rozprowadzane przez biedronkę. Polubiłam je i muszę przyznać że zaskoczyły mnie swą jakością!





Nazwa: BE BEAUTY LONG LASTING NAIL ENAMEL  trwały lakier do paznokci (dwie zielenie) i BE BEAUTY PURE AIR NAIL ENAMEL lakier do paznokci przepuszczający powietrze (róż)
Kolor: soczysta zieleń, mi przypomina trochę pistacje; zieleń średnia pastelowa  i blady delikatny róż
Pojemność: 8g
Wykończenie: błyszczące
Krycie: dwie warstwy
Pędzelek: klasyczny prosty, jeden przy ciemniejszej zieleni trafił mi się skośnie i nierównie przycięty, ale stwierdzam że to fabryka nawaliła
Konsystencja: rzadki, lejący się ale nie rozlewający na skórki 
Trwałość: 3-4dni
Dostępność: sieć sklepów Biedronka
Zmywanie: bezproblemowe
Cena: około 6zł 
Inne:  jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Raczej omijałam regały z lakierami w biedronce, bo nie uważałam ich za zbyt dobrych, a tu takie pozytywne zaskoczenie za tak niewielką cenę. Na pewno te trzy egzemplarze to nie są moje ostatnie. Ładne kolory, świetne krycie, nawet do stemplowania się nadają! Dodatkowy wielki plus, że nie barwią płytki paznokcia, nawet bez użycia bazy! Jestem pod wielkim wrażeniem i obiecuję sobie częściej sięgać po produkty na półkach biedronki!












PS. Przepraszam za moje straszne skórki, ale jestem świeżo po remoncie i jeszcze z nimi nie doszłam do ładu.



Ponadto chciałabym wam pokazać, co jeszcze odkryłam w biedronce. Bodajże z letnich promocji o ile dobrze pamiętam… a mianowicie małe poręczne i bardzo kuszące kuleczki, w których się kryje nic innego jak balsam do ust! 




Balsam do ust BODY CLUB 
Balsam ochronny do ust o kuszącym zapachu banana to obowiązkowy kosmetyk do każdej torebki. Bogata formuła z witaminą E przynosi ulgę wysuszonym i spierzchniętym ustom. Balsam pomaga utrzymać optymalny poziom nawilżenia, dzięki czemu usta odzyskują objętość, miękkość i aksamitną gładkość.

A więc tyle z zapewnień producenta. Balsamy to małe kuleczki rozkręcane na pół, gdzie balsam, nie jest zatopiony w jednej z części koła a wystaje zabudowując środek drugiego, co sprawiło że używanie błyszczyka, balsamu w tej formie staje się higieniczne, komfortowe i możliwe w każdym momencie. Niewielki kształt pozwala na zabranie go wszędzie ze sobą. Osobiście jestem zadowolona. Już po pierwszym użyciu czułam że moje usta są nawilżone i miękkie, balsam nie pozostawia klejącej warstwy. Jest bezbarwny i pięknie pachnie. Dostępny w sześciu zapachach: pomarańcza, banan, malina, truskawka, jagoda i czekolada. Dostępne oczywiście tylko w Biedronce w cienie 5,99 zł za 5g.

Co myślicie o tych produktach? Miałyście kiedyś w swoich zbiorach?
Używałyście? Polubiłyście?